Upadłość leasingodawcy a własność spłaconej rzeczy
Czy upadły leasingodawca, który przed upadłością uchylał się (chyba celowo) od wystawienia faktury przenoszącej za ostatnią ratę własność pojazdu na leasingobiorcę ma teraz prawo żądać za ten pojazd ceny rynkowej, uznając także, iż pojazd należy zwrócić?
Odpowiedź na to pytanie jest niemożliwa bez analizy treści umowy leasingowej. Ogólnie zwracam jednak uwagę na fakt, że upadłość sama z siebie powoduje szereg skutków, odnoszących się wprost do umów upadłego z osobami trzecimi. I tak, w przypadku niepieniężnych zobowiązań upadłego (np. zobowiązanie do przeniesienia własności leasingowanego pojazdu) ulegają one z mocy prawa zamianie na zobowiązania pieniężne płatne w dacie ogłoszenia upadłości i podlegają zgłoszeniu do masy upadłości tak inne wierzytelności. W przypadku tzw. umów wzajemnych niewykonanych przed ogłoszeniem upadłości (np. zawarta ale niewykonana umowa sprzedaży bądź przedwstępna umowa sprzedaży) syndyk masy upadłościowej może odstąpić od umowy lub też żądać jej wykonania. Umowy zlecenia wygasają z dniem ogłoszenia upadłości. Umowy najmu i dzierżawy, co do zasady pozostają w mocy. W przypadku opisanym w pytaniu mogę jedynie domyślać się, że zawarta umowa miała charakter tzw. leasingu operacyjnego i że z samej treści umowy nie wynikało wprost roszczenie o sprzedaż samochodu po obniżonej cenie. Sytuacje tą zapewne wykorzystuje syndyk, żądając wykonania umowy (tj. zapłaty ceny rynkowej).